Pułapki związane ze stosowaniem akredytywy w międzynarodowym handlu towarowym (cz. I)

 In ABC akredytywy

Akredytywa standby w roli przynęty

Jak powszechnie wiadomo akredytywa dokumentowa uchodzi za najbezpieczniejszą formę płatności w handlu międzynarodowym.

Zgodnie z zasadami jej funkcjonowania, opartymi na „Jednolitych Zwyczajach i Praktyce dotyczących Akredytyw Dokumentowych”,1) ogranicza ona skutecznie ryzyko handlowe (związane z nabywcą towaru) a jeśli występuje zarazem jako potwierdzona, to również eliminuje ryzyko kraju nabywcy.

Jest to jednakże uwarunkowana forma płatności, więc beneficjent akredytywy, aby otrzymać należność za wysłany towar musi spełnić określone warunki.2)

Z powyższych względów wydaje się więc logiczne, że warto stosować akredytywę dokumentową w transakcjach handlowych tym bardziej, że wartość tych transakcji stanowiła ok. 13, 5 % obrotów handlu światowego w 2010 r.3), czyli nieco ponad 2 biliony dolarów.4)

Niemniej jednak, użycie akredytywy w praktyce handlowej bynajmniej nie jest tak proste jak się pozornie wydaje. Sprytny biznesmen, dobrze znający możliwości tego instrumentu, może łatwo wyprowadzić w pole naiwnego lub niedoświadczonego partnera.

W niniejszej serii zaprezentujemy szereg klasycznych metod wykorzystywanych w tym celu przez nieuczciwych handlowców.

Jedną z takich metod jest unikanie zapłaty za dostawę towaru. Polega ona na tym, że nabywca towaru, za który zapłata ma nastąpić w formie płatności w rachunku otwartym, zastawia pułapkę na jej beneficjenta (eksportera) poprzez równoczesne wystawienie zlecenia otwarcia akredytywy, zabezpieczającej ową płatność.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Firma A z kraju X jest importerem owoców morza i po rozpoznaniu rynku dostawców, zamawia w wybranej firmie B z kraju Y dużą dostawę ryb mrożonych (kilka kontenerów 20ʼ). Należy dodać, że obaj partnerzy mają swoje siedziby w krajach znacząco odległych od siebie i na dodatek jest to ich pierwszy kontakt handlowy.

Importer – nabywca stawia na wstępie warunek, że dokona zapłaty za towar po jego dostawie i przeprowadzeniu kontroli jakości. Dla eksportera oznacza to płatność w rachunku otwartym, więc pojawia się w związku z tym ryzyko nieotrzymania zapłaty. Jednak importer minimalizuje je obietnicą otwarcia akredytywy zabezpieczającej (standby letter of credit), mającej stanowić gwarancję dokonania zapłaty przez bank ją otwierający. W rezultacie eksporter uspakaja się i nie widząc żadnego, dalszego zagrożenia, akceptuje warunki kontraktu.

W uzgodnionym terminie eksporter dokonuje wysyłki zamówionego towaru (po pobieżnym zapoznaniu się z treścią otwartej na jego rzecz akredytywy standby) i oczekuje wpływu gotówki na rachunek bankowy. Czas jednak upływa, termin płatności minął a pieniędzy za dostawę na rachunku nie ma. Eksporter skontaktował się w tej sprawie z nabywcą, lecz nie otrzymał konkretnej odpowiedzi, kiedy należność za towar zostanie uregulowana.

W tej sytuacji, tym bardziej, iż zbliżał się termin wygaśnięcia akredytywy, dostawca towaru zwrócił się do banku, który ją otworzył, aby ten dokonał zapłaty, ponieważ importer się z tego obowiązku nie wywiązał.

I tu spotkała go bardzo niemiła niespodzianka, gdyż wbrew oczekiwaniom bank otwierający odmówił dokonania zapłaty sumy opiewającej na wartość dostawy, w ramach akredytywy standby. Swoją odmowę uzasadnił tym, że nie wszystkie warunki wymagane akredytywą zostały spełnione, a konkretnie, że beneficjent nie przedstawił oświadczenia zleceniodawcy akredytywy, w którym potwierdza on niewywiązanie się z płatności należnej eksporterowi, z tytułu dokonanej dostawy towaru. Bez tego potwierdzenia bank nie może, bowiem dokonać zapłaty beneficjentowi. Bank otwierający akredytywę powołał się przy tym na własne zobowiązanie zawarte w treści akredytywy, które mało doświadczony eksporter zupełnie zlekceważył.

Brzmiało ono następująco:

„Niniejszym upoważniamy beneficjenta do ciągnienia na nas trat płatnych za okazaniem wystawionych na łączną kwotę w wysokości miliona dolarów USA (USD 1.000.000,00), ze wskazaniem numeru akredytywy standby oraz daty jej wystawienia. Tratom powinno towarzyszyć oświadczenie podpisane przez beneficjenta stwierdzające, że suma wymieniona w akredytywie jest mu należna i płatna przez nasz bank, z tego powodu, że pomimo żądania zapłaty rzeczonej sumy od firmy A z kraju X, nie otrzymał jej. Dodatkowo beneficjent powinien dołączyć oświadczenie zleceniodawcy, w którym ów potwierdza niewykonanie zobowiązania płatniczego przez.………………………………………………….., bank …………………………………………… przesłanego (by tested TELEX / SWIFT) do banku awizującego”.

Nieuczciwy importer wykorzystał zatem okazję, aby zyskać na czasie i móc przyjąć dostawę a nie zapłacić za nią oraz nie wystawić potwierdzenia o niedokonaniu zapłaty, przed datą wygaśnięcia akredytywy. Zarazem opłacił koszty bankowe dotyczące wygasłej i niezrealizowanej akredytywy standby. W rezultacie jedyną rzeczą, którą mógł w tej sytuacji zrobić oszukany eksporter to podjąć czynności prawne przeciwko firmie importera, co jak należy przypuszczać będzie wiązało się z prawdziwą gehenną, biorąc pod uwagę procedury, koszty, czas trwania i ewentualną egzekucję należności.

Przypisy:

      1. Aktualna wersja został opracowana przez Komisję Bankową Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu w 2006 r. i weszła w życie 1 lipca 2007 r. , jako publikacja MIH nr 600 (UCP 600).
      2. Wymagane akredytywą warunki zostały zaprezentowane w ABC akredytywy Nr 1, por. A. Blajer, „Czym jest i jaką rolę pełni akredytywa standby”, s.3.
      3. Por. „Rethinking Trade and Finance”, ICC Global Survey on Trade and Finance 2011, ICC Publication No. 710 E, Paris, March 2011, s. 9.
      4. Por. “World Trade Report 2011”, World Trade Organization, Geneva 2011, s. 31 (wartość światowego eksportu za rok 2010 wynosiła 14.855 mln dol., a importu 15.050 mln dol.).
Recommended Posts

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Napisz do nas!

Napisz do nas a skontaktujemy się z Tobą najszybciej jak to możliwe.

Start typing and press Enter to search